Stowarzyszenie „Z energią o prawie”

Powrót obliga giełdowego na rynku energii elektrycznej to krok w dobrą stronę.

Zapowiadany powrót obliga giełdowego na rynku energii elektrycznej należy ocenić jako istotny krok w kierunku odbudowy przejrzystości i płynności hurtowego obrotu energią w Polsce. Po ponad dwóch latach funkcjonowania rynku bez tego instrumentu, skutkującego koncentracją kontraktów w ramach pionowo zintegrowanych grup kapitałowych, zwiększoną podatnością na spekulacje i ograniczonym dostępem podmiotów zewnętrznych do energii, trudno nie dostrzec potrzeby wzmocnienia transparentnych  mechanizmów w handlu energią.

Właściwie zaprojektowane obligo giełdowe może bowiem przyczynić się do stabilizacji rynku, ograniczenia asymetrii informacyjnej oraz do zwiększenia konkurencyjności ofert kierowanych do odbiorców końcowych, w tym przemysłowych i instytucjonalnych.

Przypomnijmy – obligo giełdowe w zakresie handlu energią elektryczną zostało w całości uchylone w dniu 6 grudnia 2022 roku na mocy ustawy z dnia 29 września 2022 r. o zmianie ustawy – Prawo energetyczne oraz ustawy o odnawialnych źródłach energii, pomimo sprzeciwu znaczącej części branży energetycznej, Prezesa Urzędu Regulacji Energetyki oraz Towarowej Giełdy Energii.

Konsekwencją likwidacji obliga było umożliwienie pionowo zintegrowanym grupom energetycznym handlowania całością wyprodukowanej energii elektrycznej w sposób dowolny pomiędzy podmiotami wewnątrz swojej struktury organizacyjnej i kapitałowej.  Skutkuje to tym, że znaczna część wyprodukowanej w Polsce energii elektrycznej omija główny rynek giełdowy. Spowodowało to zmianę kształtu rynku hurtowego poprzez zastąpienie ówczesnych transakcji na giełdowym rynku terminowym – głównie kontraktów rocznych, uzupełnianych przez kontrakty kwartalne i miesięczne – rynkiem SPOT. Dominacja handlu energią elektryczną na rynku hurtowym przez rynek SPOT stanowi jedną z przyczyn przeniesienia zwiększonego ryzyka zmienności cen energii elektrycznej na odbiorcę.

Pozytywny kierunek, ale być może niewystarczający poziom

Obecnie w wykazie prac legislacyjnych Rady Ministrów pojawia się informacja o planowanym poziomie obliga giełdowego wynoszącym 55%, choć wielu ekspertów uważa, że minimalny próg powinien wynosić bliżej 100%. Oczywiście, pełne obligo nie musi oznaczać braku wyjątków – ich katalog w każdej regulacji jest naturalny i uzasadniony.

Należy jednak podkreślić, że na tę chwilę treść projektu ustawy ani jej uzasadnienie nie są znane, co nie pozwala na pełną i pogłębioną ocenę regulacji. Niemniej, biorąc pod uwagę doświadczenia z lat ubiegłych, ograniczenie obowiązku tylko do 55% rodzi uzasadnione obawy, że efektywność mechanizmu będzie jedynie częściowa, a rynek hurtowy nadal pozostanie narażony na zjawiska ograniczające jego konkurencyjność i transparentność.

Warto przypomnieć, że w okresie obowiązywania obliga na poziomie 100%, jego realne wykonanie wyniosło zaledwie 47,6%. Pokazuje to, że sam wskaźnik zapisany w ustawie nie gwarantuje jeszcze pełnej skuteczności mechanizmu. Dlatego tym bardziej istotne będzie takie skonstruowanie nowej regulacji, aby minimalizować ryzyko obchodzenia obowiązku.

Wyłączenia – na razie wąskie, z jedną – istotną kontrowersją

Z perspektywy rynku pozytywnie należy ocenić fakt, że zakres przewidzianych wyłączeń od obowiązku sprzedaży na giełdzie pozostaje stosunkowo ograniczony. Według dotychczasowych informacji, z obliga mają być wyłączone transakcje obejmujące energię elektryczną:

  1. dostarczaną do odbiorcy końcowego linią bezpośrednią,
  2. wytworzoną z OZE w jednostce o łącznej mocy poniżej 10 MW,
  3. wytworzoną w jednostce o mocy do 50 MW (niebędącej OZE poniżej 10 MW),
  4. wytworzoną w kogeneracji o sprawności powyżej 52,5%,
  5. zużywaną na potrzeby własne,
  6. niezbędną do wykonywania zadań ustawowych przez operatorów systemów,
  7. wytworzoną w jednostce przyłączonej bezpośrednio do instalacji odbiorcy końcowego lub jego sieci dystrybucyjnej,
  8. sprzedawaną w ramach umowy OZE zawartej z odbiorcą końcowym, zgłoszonej do rejestru URE (z wyłączeniem transakcji wewnątrzgrupowych).


Ten katalog wyłączeń na obecnym etapie nie wydaje się przesadnie szeroki, co dobrze wróży na przyszłość, albowiem w poprzedniej wersji obowiązywania zasady – grupy energetyczne mogły korzystać z szerokiego zakresu zwolnień z obowiązku handle na giełdzie, co skutkowało przywoływanym wyżej – realnym wykonaniem obliga na poziomie poniżej 50%.

W tym miejscu warto jednak zwrócić uwagę na kontrowersyjny element nowej propozycji – wyłączenie z obliga jedynie instalacji OZE o mocy do 10 MW. Poprzednio zwolnienie miało charakter ogólny i dotyczyło całej energii wytworzonej z odnawialnych źródeł energii. Obecne zawężenie budzi pytania o spójność regulacyjną i zasadność różnicowania podmiotów wytwarzających energię z OZE wyłącznie ze względu na moc instalacji. Nie wiemy na chwilę obecną co stoi za takimi zapisami.

Co dalej?

Pełna ocena regulacji będzie możliwa dopiero po publikacji projektu ustawy wraz z uzasadnieniem. Już dziś jednak można stwierdzić, że choć sama inicjatywa powrotu do obliga giełdowego zasługuje na pochwałę, to poziom 55% może okazać się dalece niewystarczający wobec potrzeb rynku i doświadczeń z ostatnich lat.

Jeżeli intencją ustawodawcy jest realne zwiększenie płynności i transparentności rynku hurtowego energii elektrycznej, to konieczne będzie rozważenie bardziej ambitnego poziomu obliga – bliższego 100% – tak aby mechanizm mógł skutecznie spełniać swoją rolę.

Warto w tym miejscu przypomnieć, że w okresie formalnego obowiązywania obliga na poziomie 100%, jego realne wykonanie – zgodnie z danymi Prezesa URE – wyniosło zaledwie 47,6%. Pokazuje to, że sam wskaźnik zapisany w ustawie nie gwarantuje jeszcze pełnej skuteczności mechanizmu. Dlatego tym bardziej istotne będzie takie skonstruowanie nowej regulacji, aby minimalizować ryzyko obchodzenia obowiązku.

Obligo giełdowe dla gazu ziemnego

Projektodawca przewiduje również istotne zmiany w zakresie obliga giełdowego dla gazu ziemnego. Zaproponowanym rozwiązaniem jest zwiększenie poziomu obowiązku sprzedaży gazu ziemnego wysokometanowego na giełdzie towarowej lub na rynku regulowanym działającym na terytorium Polski z obecnych 55% do 85%. Podwyższenie tego poziomu ma pozytywnie wpłynąć na funkcjonowanie mechanizmów rynkowych poprzez zwiększenie podaży gazu oraz liczby ofert na Towarowej Giełdzie Energii. W efekcie przewidywane jest obniżenie cen na rynku hurtowym, co będzie miało znaczenie zarówno dla segmentu giełdowego, jak i dla kontraktów zawieranych na rynku pozagiełdowym, które i tak zazwyczaj oparte są na cenach notowań giełdowych.

Większy wolumen transakcji gazowych na rynku zorganizowanym przyczyni się do poprawy przejrzystości i zwiększenia konkurencyjności całego rynku gazu ziemnego. Zmniejszy to wolumen obrotu realizowanego w kontraktach dwustronnych, często cechujących się niższym poziomem transparentności, a jednocześnie ułatwi mniejszym spółkom obrotu dostęp do rynku na równych zasadach. Projektodawca wskazuje również, że obowiązujące sankcje za niewywiązywanie się z obowiązku są wystarczające i nie wymagają dodatkowych modyfikacji.

Zgodnie z przewidywaniami, podwyższenie obliga gazowego powinno więc prowadzić do zwiększenia liberalizacji rynku, zwiększenia płynności obrotu i ograniczenia ryzyka manipulacji cenowych. W rezultacie spodziewane jest nie tylko obniżenie cen na całym rynku hurtowym, ale również spadek cen odczuwalny dla odbiorców końcowych.

Michał Sznycer

Michał Sznycer

MGS LAW