Najważniejsze wydarzenia minionego tygodnia

Pierwszy, choć niepełny tydzień grudnia dobiega końca. Zapraszamy więc do zapoznania się z najważniejszymi wydarzeniami ze świata energetyki.

VETO Senatu wobec noweli ustawy OZE zostało odrzucone przez Sejm

W czwartek 2 grudnia 2021 r. Sejm odrzucił uchwałę Sejmu, odrzucającą w całości nowelizację OZE, która przegłosowana wcześniej przez Sejm trafiła na obrady Senatu. Ustawa trafi teraz do podpisu Prezydenta.

W ustawie wprowadza się dla prosumentów nowy system rozliczeń – net billing, zgodnie z którym prosumenci mieli sprzedawać nadwyżki energii wprowadzone do sieci po określonej cenie, a za energię pobraną będą płacić jak inni odbiorcy. Net billing będzie obowiązywać od 1 kwietnia 2022 roku. Ustawa zakłada, że wszyscy którzy staną się prosumentami do dnia wejścia w życie ustawy, będą rozliczani na dotychczasowych zasadach – w systemie opustów – przez 15 lat.

Regulacje o net billingu przewidują, że prosumenci mają sprzedawać nadwyżki energii wprowadzane do sieci, zaś za pobraną energię będą płacić tak jak inni odbiorcy. Mają też ponosić opłaty dystrybucyjne, z 15 proc. rabatem na opłatach zmiennych dystrybucyjnych dla energii wprowadzanej do sieci oraz zmagazynowanej tam przez osoby i podmioty niebędące przedsiębiorcami.

Rozliczanie w systemie net billingu będzie się odbywać w okresie 12 miesięcy. Prosument ma dysponować depozytem – ewidencją środków prowadzoną miesięcznie i z niego mógłby płacić za zużytą energię. Wartość energii zapisywana będzie w depozycie miałaby być liczona na razie według średniej ceny miesięcznej. Od energii wprowadzonej do sieci prosument nie będzie płacić VAT ani PIT. Jednak pobierając energię z sieci płacił będzie częściowo opłaty dystrybucyjne, opłatę OZE i kogeneracyjną oraz akcyzę i VAT.

Komisja Europejska wstępnie przyjęła przygotowany przez Polską Grupę Górniczą plan dla górnictwa

W czwartek 2 grudnia 2021 r., po spotkaniu z przedstawicielami Komisji Europejskiej w Brukseli, Ministerstwo Aktywów Państwowych poinformowało, iż Polska jak najszybciej złoży do KE wniosek notyfikacyjny dotyczący transformacji górnictwa węgla kamiennego, zawierający wszystkie elementy systemu pomocowego, zaś Komisja przystąpi do jego rozpatrzenia w najkrótszym możliwym terminie.

Produkująca ponad 23 mln ton węgla rocznie i zatrudniająca blisko 39 tys. osób Polska Grupa Górnicza ma być największym beneficjentem pomocy publicznej w postaci dopłat do redukcji zdolności produkcyjnych. Wdrożenie takiego mechanizmu wymaga jednak zgody Komisji w postaci notyfikacji programu. Dotąd trwał etap tzw. prenotyfikacji, czyli wstępnych uzgodnień z przedstawicielami Komisji. Ich efektem jest uzgodnienie, że Polska (prawdopodobnie w styczniu) złoży w KE formalny wniosek notyfikacyjny. – Otwarcie etapu notyfikacji programu dla górnictwa to sukces. UE wstępnie przyjęła przygotowany przez nas plan (z elementami dopłat do redukcji zdolności produkcyjnych kopalń). Mamy szansę, że transformacja górnictwa przebiegnie w sposób zrównoważony i bezpieczny – skomentował w piątek na Twitterze prezes największej górniczej spółki.

Jak informował w czwartek resort aktywów państwowych, „Komisja Europejska zadeklarowała, że rozumie sytuację branży wydobywczej Polsce. Uzgodniono, że Polska jak najszybciej złoży wniosek notyfikacyjny zawierający wszystkie elementy systemu pomocowego”. – Rozmowy z KE były bardzo konstruktywne, pomimo pojawiających się rozbieżności. Dziękuję panu dyrektorowi za otwartość. Efektem naszego spotkania będzie natychmiastowe przystąpienie do opracowania wniosku notyfikacyjnego, co stanowi kolejny krok na drodze do transformacji górnictwa. Szczegóły notyfikacji wymagają dalszych uzgodnień roboczych – komentował w czwartek wiceminister aktywów Piotr Pyzik. Za kluczowe uznał zabezpieczenie finansowe przyszłości pracowników sektora węglowego.

Sejm zmienił zasady tworzenia stref czystego transportu

Posłowie przyjęli 2 grudnia nowelizację ustawy o elektromobilności, w której znalazły się zapisy kluczowe dla zmniejszenia emisji spalin samochodowych w miastach. Od pierwszych miesięcy 2022 roku miasta będą mogły ustanawiać na swoim terenie Strefy Czystego Transportu, czyli obszary, do których nie będą mogły wjeżdżać pojazdy o największej emisji spalin.

Polski Alarm Smogowy podkreśla, że współpracował z Ministerstwem Klimatu i Środowiska przy tworzeniu odpowiednich zapisów w ustawie o elektromobilności. Rozmowy miały doprowadzić do kompromisu. W projekcie nowelizacji ustawy znalazły się rozwiązania satysfakcjonujące zarówno samorządy jak i Ministerstwo. PAS podkreśla, że zmiany były wyczekiwane przez władze szeregu miast, które w trakcie prac nad ustawą popierały progresywne rozwiązania.

Efekt to uchwalone wczoraj przepisy, w wyniku których decyzję o utworzeniu SCT pozostawiono samorządom. To gminy określą, na jakim obszarze będą obowiązywać nowe regulacje i jakie pojazdy będą mogły wjechać do Strefy.

Ustawa nie przewiduje ograniczeń wielkości SCT, czyli może ona obejmować nawet całą gminę, ale gmina może wskazać też mniejszy obszar – wiele zależy od tego, jaka jest struktura zabudowy miasta.

W ustawie znalazł się również zapis o prawie gmin do samodzielnego ustalenia grupy pojazdów, która będzie mieć prawo wjazdu do strefy. Gmina będzie mogła objąć tymi wymaganiami wszystkie pojazdy, w tym pojazdy mieszkańców.

Polski Alarm Smogowy podkreśla, że nowe przepisy utworzono przy akceptacji samorządowców z poszanowaniem ich prawa do decydowania, w jaki sposób ograniczać napływ najstarszych i najmocniej kopcących pojazdów na ich teren. 

Dzięki nowym przepisom samorządowcy z Warszawy, Wrocławia, Katowic i Krakowa, czyli miast wymienionych przez Komisję Europejską jako najmocniej zanieczyszczone tlenkami, będą mogli podjąć działania naprawcze.

Po wejściu w życie ustawy Ministerstwo Klimatu i Środowiska ma przygotować rozporządzenie, które określać będzie sposób oznakowania pojazdów. System oznakowania uwzględniać będzie klasę emisyjną EURO pojazdu i rocznik produkcji. Da to podstawę gminom do skutecznego egzekwowania zakazu wjazdu określonych przez gminę pojazdów.

Spadek cen LNG w Azji

Ceny LNG w Azji spadły w tym tygodniu, ponieważ popyt na rynku spot w Chinach spadł pomimo początku zimy, a dostawy gazu ziemnego z Rosji nadal płynęły do ​​Niemiec. Jednak spadek cen był jednak w pewnym stopniu ograniczony przez przestoje w Australii, która ograniczyła swój eksport gazu skroplonego.

Średnia cena LNG za styczniową dostawę do Azji Północno-Wschodniej spadła do 34,60 dolarów za milion metrycznych brytyjskich jednostek termicznych (mmBtu), co oznacza spadek o 1,50 USD. Chińscy importerzy LNG wycofują się z natychmiastowych zakupów LNG, ponieważ ceny pozostają wysokie, a zapasy są duże. Z drugiej strony przyzwolenie Pekinu na zwiększenie zużycia węgla również zmniejszyło popyt na LNG.

Tymczasem Royal Dutch Shell zamknął produkcję w swojej pływającej instalacji LNG w Prelude, a Chevron Corp zamknął jedną z trzech jednostek przetwórczych w swoim zakładzie Gorgon LNG, obie w północno-zachodniej Australii. Shell poinformował, że w jego instalacji doszło do przerwy w pracach po wykryciu dymu w obszarze instalacji elektrycznych, a obiekt działa na rezerwowych generatorach diesla. Żadna z firm nie podała ram czasowych na przywrócenie produkcji.

Rozmowy nuklearne w Wiedniu: Iran składa propozycję porozumienia

Iran przekazał krajom europejskim biorącym udział we wznowionych w tym tygodniu w Wiedniu negocjacjach dotyczących umowy nuklearnej z Teheranem szkice porozumień o zniesieniu sankcji i uregulowaniu kwestii nuklearnych – poinformowały irańskie media państwowe w czwartek.

Informację o przekazaniu dokumentów podał główny negocjator Iranu Ali Bagheri Kani. Dyplomaci państw europejskich potwierdzili te doniesienia – pisze Agencja Reutera.

Irański minister spraw zagranicznych Hosein Amir-Abdollahijan napisał w nocy ze środy na czwartek na Twitterze, że osiągnięcie porozumienia jest „w zasięgu ręki”, ale zależy od „dobrej woli” Zachodu. Dodał, że dla strony irańskiej kluczowe będą ustalenia dotyczące zniesienia sankcji.

W Wiedniu rozpoczęły się w poniedziałek po pięciu miesiącach przerwy negocjacje dotyczące ożywienia zawartej w 2015 r. umowy nuklearnej pomiędzy Iranem a światowymi mocarstwami, znanej jako JCPOA. To siódma runda tych rozmów, które zostały zawieszone, gdy władzę w Teheranie objął w sierpniu nowy prezydent Ebrahim Raisi.

W negocjacjach uczestniczą przedstawiciele Iranu i delegacje Niemiec, Wielkiej Brytanii, Francji, Chin, Rosji oraz UE, a także pośrednio USA. Tymczasem w czwartek rząd Izraela zaapelował do światowych mocarstw o natychmiastowe przerwanie rokowań z Iranem. Gabinet premiera Naftalego Bennetta powołuje się na środowe informacje Międzynarodowej Agencji Energii Atomowej (MAEA), według których Iran zaczął wzbogacać uran przy pomocy bardziej zaawansowanych i wydajnych wirówek. Stanowi to dalsze odejście od zapisów porozumienia z 2015 r. JCPOA przewidywała ograniczenie wzbogacania i produkcji uranu przez Iran w zamian za zniesienie nałożonych na ten kraj sankcji gospodarczych.

W 2018 roku ówczesny prezydent USA Donald Trump wycofał swój kraj z porozumienia i nałożył na Iran nowe sankcje. Teheran również przestał wywiązywać się z nałożonych na niego ograniczeń. Nowy prezydent USA Joe Biden zadeklarował chęć powrotu do układu z Iranem.

Źródła: 1, 2, 3, 4, 5